Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WISŁA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WISŁA. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2014

IMPRESJE - CZĘŚĆ 2

W drugiej części impresji fotografie wyłącznie współczesne. Od obrazków-ikon, jak wieża kościoła franciszkanów, Wisła o różnych porach dnia i roku, most drogowy. Banalne, prawda? Ale nietypowy sposób ich pokazania sprawia, że to nowy obraz, nowy przekaz.
Tę szczególną wrażliwość na toruńską (i nie tylko) rzeczywistość doskonale propaguje grono pasjonatów z Toruńskich Spacerów Fotograficznych (zob. http://tsf.art.pl/)

Na początek "nietypowe" - jest "toruński bruk", 
jest też i ten "z podgórskiego podwórka".

Klatki schodowe starych kamienic 
to doskonałe źródło malowniczych ujęć.


Także na podwórkach można dostrzec czasem coś ciekawego.


Wieża kościoła w różnych odsłonach - zawsze nieco inna, 
jak Wisła widziana o różnych porach dnia, roku, przy różnej pogodzie.

Ujęcia "kolejowe" też doskonale znane, zgrane. 
Czy na pewno? 
Jeśli uruchomić "widzenie", zamiast ograniczać się tylko do patrzenia, można dostrzec walory malarskie...

...także takie na pograniczu abstrakcji.

A nawet - humor sytuacyjny.


Nietypowy sposób widzenia pozwala na nietypowe kadrowanie...

...i dostrzeganie ciekawych zestawień. 
Tu "lustro" - stare widziane w nowym, czyli stara kamienica przy ul. Wyrzyskiej odbija się w szklanych drzwiach nowej części Szkoły Podstawowej nr 15.

Most i Wisła obecne są w naszym podgórskim albumie, 
jako że dzielą i łączą Podgórz z Toruniem.


Most zawsze jest doskonałym modelem, podobnie jak Wisła.
W tym drugim przypadku ogromne znaczenie 
dla obrazu rzeki mają wszelkie zjawiska natury.
 
Zimne, upiorne światło daje wrażenie wody jak z ołowiu, 
ciężkiej, gęstej...

...a przesycone ciepłem, letnie, przejrzyste powietrze ukazuje 
taflę wody jak lustro, wody przejrzystej i pełnej światła.

Ten sam ostrów przy lewym brzegu Wisły, z wierzbami, 
w jesiennej mgle rozmywa się i szarzeje. 

Nadwiślańskie atrybuty jesieni - sieć pajęczyny, mgła, szarówka.
 
Refleksja rzecz ważna. Zachęcamy do zatrzymania się w codziennym biegu i spojrzenia na Podgórz innym okiem. Na świeżo. Bez gorsetu wiedzy i różnych porządkujących kryteriów.

Żeby jednak nie było za poważnie - na zakończenie podgórski humor:
na drzwiach do szajerka tabliczka 
"Nieupoważnionym wstęp wzbroniony!"



sobota, 7 grudnia 2013

PRZEZ WISŁĘ - PO STAREMU

Obowiązkowy temat dzisiaj to oczywiście MOST, O MOŚCIE, PRZEZ MOST... Bo Wisła dzieli, ale i łączy LEWOBRZEŻE z Toruniem. Łączy od dziś także nową trasą przez nowy most.
Gwoli historycznego wspomnienia kilka zdjęć z albumów podgórzan z naszym staruszkiem drogowym, tym z lat 30. minionego stulecia, ale też kilka ujęć z mostem kolejowo-drogowym. Zdjęcia z powojennej odbudowy mostu drogowego są unikatowe!



 
Most kolejowo-drogowy po 1920 roku, jak można wnioskować z braku figur we wnękach, stanowiących elementy dekoracji z czasów pruskich.



Nabrzeże wiślane z torami kolejowymi, w głębi most kolejowo-drogowy.


 
Na nabrzeżu wiślanym torunianie chętnie spacerowali, pozowali do pamiątkowych zdjęć.


Most kolejowo-drogowy w widoku z lotu ptaka, ze starówką od strony Nowego Miasta i zabudową przedmieścia św. Katarzyny (d. Wilhelmstadt).


Antoni Hieronim BOLT (1891-1941) był prezydentem Torunia przez 12 lat, od 1924 roku. Oceniany po latach jako najbardziej energiczny i zasłużony prezydent miasta, w momencie objęcia funkcji zastał zaniedbaną gospodarkę i brak dla miasta perspektyw. Uzdrowił finanse, doprowadził do rozwoju budownictwa i infrastruktury miejskiej, sfinalizował wielką inwestycję budowy mostu drogowego przez Wisłę, za jego czasów wytyczone i unowocześnione zostały układy komunikacyjne, usprawniona komunikacja miejska. Dzięki zabiegom m.in. Bolta w Toruniu ulokowano różne ważne urzędy, np. Dyrekcję Kolei Państwowych. Dbał o zabytki, z których Toruń słynął.   
Z czasem, jako zbliżony w poglądach do endecji, stał się obiektem ataków przedstawicieli sanacji, co spowodowało, że stanowiska nie utrzymał dłużej. 
Wiele czasu przeznaczał na działalność społeczną, był pasjonatem, a swoim zapałem potrafił zarażać innych, także współpracowników, jak np. Ignacego Tłoczka (1902-1982), który w latach 30. XX w. był miejskim architektem. 
Dziełem życia Tłoczka był Ogólny plan zagospodarowania przestrzennego Torunia (1934-1935), stolicy Pomorza, w perspektywie czasowej sięgającej roku... 1960. Po przyłączeniu do Torunia LEWOBRZEŻNYCH: STAWEK, RUDAKU I PODGÓRZA (1938) rozpoczął pracę nad planem zagospodarowania dla tych dzielnic. W ich ukończeniu przeszkodził wybuch II wojny światowej.



Budowie nowego mostu (ze starszej co prawda konstrukcji, z mostu w Opaleniu) 
wiele uwagi poświęcała prasa. Sekundowali jej torunianie. Podobnie, jak dziś.


Nabrzeże z częścią kolejową i spacerową (po prawej).

 

Nowy most stał się swego rodzaju promenadą, świetnym miejscem do fotografowania się na tle najnowszej, tak ważnej dla miasta konstrukcji.
 

Dziś z zazdrością można patrzeć na podgórzanki 
BEZ TRUDU I KORKÓW przedostające się na lewy brzeg Wisły.


W czasie II wojny światowej nasz most drogowy przez Wisłę (podobnie jak kolejowo-drogowy) był zniszczony dwukrotnie: w 1939 i 1945 roku.
 



 
Odbudowa mostu drogowego prowadzona była w latach 1946-1949.
Dalej kilka unikatowych zdjęć z odbudowywanym mostem w tle.









Tu już po odbudowie...


...i kapitalne ujęcie spod mostu, z widokiem na starówkę. 
To, co w głębi, to zapewne pozostałości drewnianego mostu z czasów wojny, 
który stanowił alternatywę dla zniszczonej w 1939 roku przeprawy.

Gwoli historycznego obowiązku dalej kilka informacji na temat nowego - w 1934 roku oczywiście - mostu drogowego. 


  • Most drogowy był jedną z największych inwestycji podjętych przez miasto.  
  • Kosztował 15 mln zł, z czego niemal 3 mln zł wyłożyła gmina miasta Toruń. 
  • Wytyczony został jako oś komunikacyjna w stronę polskiego wybrzeża, spowodował radykalną zmianę w układzie komunikacyjnym miasta. 
  • Koncepcja budowy mostu drogowego zrodziła się już… w 1913 roku (drewniany most drogowy spłonął w 1877 roku; pozostał tylko kolejowo-drogowy, odsunięty od Śródmieścia). 
  • Jedna z koncepcji zakładała lokalizację na wysokości ul. Żeglarskiej, tj. na wysokości dworca Toruń Główny. 
  • Wreszcie w 1927 roku Ministerstwo Robót Publicznych podjęło decyzję o przeniesieniu do Torunia rozebranego mostu z Opalenia (zbudowany przez Niemców, 1907-1910, na trasie Kwidzyn – Smętowo, łączył Rzeszę Niemiecką z Prusami Wschodnimi). Po 1920 roku most ten stał się bezużyteczny – znalazł się na terenie Polski, ale u jego wylotu była granica niemiecka. Rozbiórka mostu w Opaleniu trwała od lipca 1928 do listopada 1929 roku. Zdemontowane elementy składowano w Toruniu na obu brzegach Wisły, na lewym w okolicy ruin zamku Dybowskiego, na prawym – koło tzw. Grzyba.
  • W latach 1928-1929 trwały roboty przy kesonowaniu. W 1930 roku firma K. Rudzkiego z Warszawy ukończyła budowę filarów i przyczółków, ta sama, która wcześniej pracowała przy wzmocnieniu mostu kolejowo-drogowego (1927). Przyczółki wybudowała firma Raymonda z Warszawy i Komitet Budowy Mostu. Montażem przęseł kierowali inż. Muszyński i inż. Frankowski.
  •  Do końca listopada 1930 roku zrealizowano 3 przęsła od strony PODGÓRZA, do czego użyto 105 ton nitów. Części przęsła podnosił z nabrzeża i przewoził parowy żuraw, dźwigano je za pomocą dźwigów portalowych, a elementy ulokowane już na rusztowaniach przewożono po specjalnym torze pod dźwigi montażowe, te zaś przemieszczały je na wysokość odpowiednią do montażu. Do pomalowania mostu zużyto 30 tys. kg farby.
  • Zakończenie prac planowano na 15 października 1931 roku, a otwarcie na wiosnę 1932 roku. Jednak jesienią 1931 roku wstrzymane zostały kredyty, co opóźniło prace.
  • Pierwszy tramwaj przejechał przez nowy most dopiero na gwiazdkę 1932 roku.
  • Most miał 5 przęseł o rozpiętości 130 m i 3 przęsła o rozpiętości 78 m. Długość samej żelaznej konstrukcji, bez dojazdów, wynosiła 989 m, szerokość 17,4 m, szerokość jezdni 11m, chodników 3,3 m z każdej strony. Konstrukcja żelazna ważyła 11,8 tys. ton, jedno duże przęsło – 1.650 ton. Pośrodku jezdni ulokowano 2 tory tramwajowe.
  •  Nazwa mostu miała być wyłoniona w drodze ankiety (1934). Wzięło w niej udział 1.336 osób, z czego 994 uczestników zaproponowało nazwę Most Kopernika. Inne propozycje to: Bolesława Chrobrego, Grunwaldzki, Jagielloński, Wolności. Zarząd Miasta zasugerował nazwę Most 700-lecia, jednak Rada Miejska opowiadała się za nazwą Most Wolności, a władze wojewódzkie zażyczyły sobie nadanie imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. Decyzja należała do Rady Miejskiej, ale jej członków, w większości narodowców, także chadeków i socjalistów, nie zachwyciła ta sugestia. Wcześniej nie chcieli w mieście ulicy jego imienia, pomnika. No i ankieta okazała się zbędna... Ostatecznie zadecydowały władze państwowe jako ponoszące większą część kosztów budowy.
  • Uroczyste otwarcie nowego mostu przez Wisłę nastąpiło 11 listopada 1934 roku.
  • Włączenie mostu do sieci komunikacyjnej miasta wymagało dokonania radykalnych zmian: u wylotu mostu na prawym brzegu Wisły, na przebudowanym Pl. Bankowym (1934-1937) powstał centralny węzeł komunikacyjny miasta, którego główną oś stanowiła Aleja 700-lecia założona na osi nowego mostu drogowego. Przy Pl. Artylerii główną oś stanowiła ul. Wały (ob. Wały gen. Sikorskiego) – przebudowana i zmodernizowana.
  •  Tak czytelnego i funkcjonalnego układu nie udał się stworzyć na LEWYM BRZEGU Wisły, z powodu dziewiętnastowiecznych zabudowań dworca Toruń Główny i pozostałości pruskich fortyfikacji. Węzeł gordyjski układu komunikacyjnego miasta stanowił tunel po LEWEJ STRONIE Wisły z torami kolejowymi u wylotu mostu – zbyt wąski i niski (tory kolejowe położono zanim powstała myśl o moście i trasie mostowej w tej lokalizacji).
  •  W celu rozwiązania tego problemu Ignacy Tłoczek zaproponował zbudowanie jeszcze dwóch wiaduktów: na osi prowadzącej w kierunku Inowrocławia i w okolicy radiostacji na Rudaku, które miałaby połączyć lewobrzeżna obwodnica równoleżnikowa omijająca Podgórz, poprowadzona na obrzeżach poligonu wojskowego, z szosami wylotowymi w kierunku na Włocławek, Bydgoszcz, Inowrocław. Plan pozostał w sferze projektów. Niestety...