Szukaj na tym blogu

sobota, 14 grudnia 2013

ULICE I ICH NAZWY

Zmieniały się - zarówno same ulice, jak i ich nazwy. Nie zawsze musiały to być przyczyny historyczno-narodowe (utrata/odzyskanie niepodległości). Wystarczyły tak prozaiczne, jak przyłączenie Podgórza do Torunia. Wówczas okazało się, że niektóre nazwy ulic w obu miastach dublują się. Konieczna była ich zmiana. Oczywiście nazw ulic podgórskich - Toruń pozostał przy swoim.



Spis ulic z Księgi adresowej miastaTorunia wraz z Podgórzem i powiatem Toruń-Wieś, Toruń 1923 podaje ówczesne nazwy. Z niektórymi mam kłopot - może ktoś podpowie jak nazywają się dziś?


NAZWY Z 1923 ROKU I WSPÓŁCZESNE
Dąbrowskiego = Wyrzyska
Główna = Poznańska
Gniewkowskie Przedmieście = ? (Gniewkowska?)
Kościuszkowska (tj. Kościuszki, później Napoleona) = Idzikowskiego
Mickiewicza = Paderewskiego
Młynna = Młyńska
Na Strzelnicy = ?
Okólna = Inowrocławska
Parkowa (d. Magistratstrasse) =b.z.
Pokątna = b.z.
Pod Strzelnicą = ?
Średnia = Środkowa
Tartaczna = ?
Urzędnicza = b.z.
Wiślana = b.z. 

No i trzeba byłoby dodać późniejsze nazwy, acz jeszcze z okresu 20-lecia międzywojennego:
Hallera = b.z. (choć w okresie PRL-u = ul. Marchlewskiego)
Napoleona = Idzikowskiego 
Piaski = Poznańska
Pierackiego = Parkowa
Pułaskiego (d. Rynkowa) = Poznańska
Rynek/Rynkowa = Poznańska
Żwirki i Wigury = Idzikowskiego

W okresie II wojny światowej władze okupacyjne wprowadziły następujące nazwy:
Akazienweg - Akacjowa
Bauernweg - Łączna
Ernst-vom-Rathstrasse - Podgórska
Grünstrasse - Strzałowa
Heinrich von Plauenstrasse - Hallera
Hermann von Salzastrasse - Armii Ludowej
Hintergasse - Środkowa
Hohensalzaerstrasse - Inowrocławska
Kirchhofweg - Łączna
Kniprodestrasse - Kniaziewicza
Mühlegasse - Młyńska
Posenerstrasse - Poznańska
Preussenstrasse - Idzikowskiego
Scharnhorststrasse - Armii Ludowej
Schlüsselmülerweg - Kluczyki
Schulweg - Woyczyńskiego
Seitengasse - Urzędnicza
Südring - Okólna
Südring - Parkowa
Ulrich von Jungingenstrasse - Drzymały
Winkelgasse- Pokatna
Wirsiterstrasse - Wyrzyska



To widok głównej ulicy Podgórza, od rynkowego placu w stronę kościoła, z Domem Polskim na pierwszym planie (z lewej).


Dwa widoki Magistratstrasse, czyli dzisiejszej ul. Parkowej. Przed wybudowaniem ratusza (1907 r.) przy tej ulicy była siedziba magistratu.

Mało kto (pamięta) wie, że przez krótki czas w okresie 20-lecia międzywojennego ulicę tę nazwano imieniem Bronisława Pierackiego, polityka, ministra, zastrzelonego w 1934 roku. Jego śmierć miała wpływ na podjęcie decyzji o utworzeniu obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej. 
Ulice jego imienia były w Warszawie i... Podgórzu.




Rynek był centralnym punktem miasta, także w kategoriach handlowych.



Wspominana zmiana nazw podgórskich ulic została urzędowo uwieczniona w stosownych zapisach władz Torunia. Tu przywołujemy dokument wydany z dość prozaicznego, acz ważnego powodu - sprzątania ulic (Ogłoszenia Zarządu Miejskiego w Toruniu, VI 1938.



Tu dygresja o sprzątaniu ulic w Toruniu. Zakłada Oczyszczania działał stosownie do kategorii ulic, a wyróżniano następujące:
kat. I – 17 ulic Śródmieścia, czyszczenie gruntowne codziennie rano, doczyszczane 4-5 razy dziennie,
kat. II – 44 ulice bliskiego otoczenia Śródmieścia i główne arterie Bydgoskiego, czyszczone i doczyszczane tylko raz,
kat. III – boczne ulice brukowane, głównie na Bydgoskim, zamiatane tylko raz, bez doczyszczania,
kat. IV – nie brukowane ulice przedmieść: Chełmińskiego, Jakubskiego, Mokrego.
Do przechowywania sprzętu czyścicieli ulic służyły... słupy ogłoszeniowe (wnętrze zamykane drzwiczkami). Miasto dysponowało polewaczką, a niebawem rozpoczęto wymianę taboru konnego na mechaniczny i zakupiono (1929): 2 wozy kombinowane - do zamiatania ulic, polewania i z sikawką pożarną, 2 wozy do wywożenia śmieci domowych, 2 do wywożenia śmieci ulicznych.
Toruński Zakład Oczyszczania miewał jednak problemy ze skutecznością, szczególnie w odniesieniu do... psich kup, którą to plagę regularnie punktowano w prasie. Przepisy wymagały, aby obroża psa miała tabliczkę z danymi właściciela lub znaczek podatkowy, pod karą grzywny do 150 zł lub aresztu. Mało kto tym się przejmował... Walka z „psimi pamiątkami” w Toruniu to odrębny temat. Zresztą wciąż dość aktualny...


Drewniany dom na rogu uli Hallera i Poznańskiej (jeszcze stoi...) - z tabliczką z nazwą ulicy. W okresie PRL-u gen. Józefa Hallera zamieniono na rewolucjonistę Juliana Marchlewskiego.



Na planie zapewne z lat krótko po 1945 roku wciąż figurują nazwy ulic: Napoleona i gen. Dreszera. Dziś to ulice: Armii Ludowej i Idzikowskiego oraz Pstrowskiego. Czy znamy patronów ulic naszego Podgórza? Młodzi pewnie niekoniecznie wiedzą, kim był Wincenty Pstrowski? Górnik-stachanowiec, czyli po polsku przodownik pracy, w PRL-u stawiany za wzór zaangażowanego ideowo robotnika. A Ludwik Idzikowski? Major Wojska Polskiego, zamierzał po raz pierwszy przelecieć nad Atlantykiem w kierunku zachodnim, przeciwnym do kierunku wiatrów. Zginął podczas lotu, w 1929 roku.

Dygresja dotycząca tego planu miasta - ciekawa adnotacja, iż "ostatnio ul. Warszawską przemianowano na ul. Kosynierów Gdyńskich", pozwala na jego datowanie.

niedziela, 8 grudnia 2013

WOJENNE PAMIĄTKI

Było kilka słów o wojnie w kontekście mostów, więc może dalej na ten temat. 
Nasz wspólny podgórski album wzbogacił się tym razem nie tylko o zdjęcia, ale też o różne dokumenty. Głównie z okresu II wojny światowej, choć są i takie, które dotyczą I wojny. Budują one historie miejsc, domów i ludzi – maleńkie fragmenty dziejów naszej dzielnicy.




Zdjęcia z okresu I wojny są nieliczne, ale są. 
Tu typowe żołnierskie pamiątkowe ujęcie, z tabliczką z napisem, 
pociskiem jako atrybutem wojaków i... gwiazdkową choinką w tle.



Karta zwolnienia od służby wojskowej z racji zawodu i pełnionych obowiązków 
(pomocnik maszynisty parowozowego), 1937 r.


Zaświadczenie mobilizacyjne tegoż pomocnika maszynisty, 1938 r.


Podgórski dowód osobisty (z pieczęcią Zarządu Miejskiego miasta Podgórz, pow. Toruń) i już wojenny Ausweis. 


Pismo urzędowe (z nagłówkiem Zarządu Miasta Podgórz i pieczęcią Magistratu z herbowym św. Mikołajem) dotyczące spraw budowlanych domu przy ul. Dąbrowskiego (ob. ul. Wyrzyska).
Nazwy podgórskich ulic to temat na odrębny post.



Nawet tak prozaiczne pamiątki, jak stare rachunki mogą dziś stanowić cenny dokument i źródło. Jak ten rachunek (1939 r.), na firmowym papierze, znanej toruńskiej firmy żelaznej, dotyczący spraw remontowych wyżej wspomnianego domu przy ul. Dąbrowskiego. Remontu na krótko przed wybuchem wojny.


Tern rachunek z kolei z miejskiego przedsiębiorstwa Elektrownia - Gazownia - Tramwaje (1939 r.)...



...i kolejny dokument, już z czasów wojny, dotyczący ubezpieczenia domu.


Wróćmy do fotografii. Jedna z nich to pocztówka z widokiem Torunia z lewego brzegu Wisły, wydana w Berlinie w okresie okupacji hitlerowskiej.


 
Kościół ewangelicki zburzony wskutek bombardowania we wrześniu 1939 roku.To zdjęcie cenne w ikonografii Podgórza, a także ikonografii toruńskich kościołów. Niewiele jest zachowanych wizerunków tej ewangelickiej świątyni z końca XIX w.


Hitlerowcy niszczyli, ale też budowali. Jednym z takich przykładów jest podgórska wieża ciśnień, wzniesiona przez okupanta w nowej stacji kolejowej na Podgórzu. Ciekawe zdjęcie - podczas budowy. Forma wieży odpowiadała wzorcom architektury monumentalnej, niezwykle cenionej w Niemczech dla wyrażania ówczesnej ideologii i stosowanej nie tylko do budowli o charakterze reprezentacyjnym. To jeden z zabytków Podgórza.

Z tego okresu pochodzą też pobliskie domy mieszkalne przy ul. Akacjowej, wówczas Akazjenweg, przeznaczone dla niemieckich przesiedleńców z krajów nadbałtyckich, które to tereny znalazły się pod kontrolą radziecką. (Podobne domy Niemcy pobudowali na Bydgoskim Przedmieściu, w pobliżu koszar. (ob. ul. Fałata).


Pamiątkowe zdjęcie z przyjęcia do pierwszej komunii świętej (1944 r.), wykonane w atelier znanego fotografika Alojzego Czarneckiego, przy Altstadt. Ring 35.

To powojenne świadectwo szczepienia tylko pozornie nie łączy się z naszym wątkiem. Najcenniejsze w nim jest...


...odwrocie, 
bowiem dokument wystawiono na nieważnym już druku wojennych kartek na chleb.

Cóż, historia lubi się powtarzać. Doświadczam tego wielokrotnie - wrażenie deja vu jest nieuniknione... Podobne zjawisko - wykorzystywania nieważnych już niemieckich druków i papierów firmowych, miało miejsce po odzyskaniu niepodległości w 1920 roku.



Wojenne zaświadczenie z urzędu stanu cywilnego (1940 r.), z pieczęcią z hitlerowska "gapą".



I już powojenne (1945 r.) - o deklaracji wierności Narodowi Polskiemu i Demokratycznemu Państwu Polskiemu.

Dotykamy tu problemu tzw. grupy niemieckiej (Deutsche Volksliste), na terenach wcielonych do Rzeszy nadawanej przez urzędników na podstawie specjalnych ankiet. W maju 1945 roku Krajowa Rada Narodowa wprowadziła ustawę, zgodnie z którą osoby zgrupą III i IV rehabilitowano automatycznie po podpisaniu tzw. deklaracji wierności - jak wyżej. Zob. m.in. tutaj.




Na zakończenie zaświadczenie maszynisty o którym byłą mowa wyżej, krótko po wyzwoleniu Torunia (II 1945 r.). Zaświadczenie polskie, ale dwujęzyczne...


sobota, 7 grudnia 2013

PRZEZ WISŁĘ - PO STAREMU

Obowiązkowy temat dzisiaj to oczywiście MOST, O MOŚCIE, PRZEZ MOST... Bo Wisła dzieli, ale i łączy LEWOBRZEŻE z Toruniem. Łączy od dziś także nową trasą przez nowy most.
Gwoli historycznego wspomnienia kilka zdjęć z albumów podgórzan z naszym staruszkiem drogowym, tym z lat 30. minionego stulecia, ale też kilka ujęć z mostem kolejowo-drogowym. Zdjęcia z powojennej odbudowy mostu drogowego są unikatowe!



 
Most kolejowo-drogowy po 1920 roku, jak można wnioskować z braku figur we wnękach, stanowiących elementy dekoracji z czasów pruskich.



Nabrzeże wiślane z torami kolejowymi, w głębi most kolejowo-drogowy.


 
Na nabrzeżu wiślanym torunianie chętnie spacerowali, pozowali do pamiątkowych zdjęć.


Most kolejowo-drogowy w widoku z lotu ptaka, ze starówką od strony Nowego Miasta i zabudową przedmieścia św. Katarzyny (d. Wilhelmstadt).


Antoni Hieronim BOLT (1891-1941) był prezydentem Torunia przez 12 lat, od 1924 roku. Oceniany po latach jako najbardziej energiczny i zasłużony prezydent miasta, w momencie objęcia funkcji zastał zaniedbaną gospodarkę i brak dla miasta perspektyw. Uzdrowił finanse, doprowadził do rozwoju budownictwa i infrastruktury miejskiej, sfinalizował wielką inwestycję budowy mostu drogowego przez Wisłę, za jego czasów wytyczone i unowocześnione zostały układy komunikacyjne, usprawniona komunikacja miejska. Dzięki zabiegom m.in. Bolta w Toruniu ulokowano różne ważne urzędy, np. Dyrekcję Kolei Państwowych. Dbał o zabytki, z których Toruń słynął.   
Z czasem, jako zbliżony w poglądach do endecji, stał się obiektem ataków przedstawicieli sanacji, co spowodowało, że stanowiska nie utrzymał dłużej. 
Wiele czasu przeznaczał na działalność społeczną, był pasjonatem, a swoim zapałem potrafił zarażać innych, także współpracowników, jak np. Ignacego Tłoczka (1902-1982), który w latach 30. XX w. był miejskim architektem. 
Dziełem życia Tłoczka był Ogólny plan zagospodarowania przestrzennego Torunia (1934-1935), stolicy Pomorza, w perspektywie czasowej sięgającej roku... 1960. Po przyłączeniu do Torunia LEWOBRZEŻNYCH: STAWEK, RUDAKU I PODGÓRZA (1938) rozpoczął pracę nad planem zagospodarowania dla tych dzielnic. W ich ukończeniu przeszkodził wybuch II wojny światowej.



Budowie nowego mostu (ze starszej co prawda konstrukcji, z mostu w Opaleniu) 
wiele uwagi poświęcała prasa. Sekundowali jej torunianie. Podobnie, jak dziś.


Nabrzeże z częścią kolejową i spacerową (po prawej).

 

Nowy most stał się swego rodzaju promenadą, świetnym miejscem do fotografowania się na tle najnowszej, tak ważnej dla miasta konstrukcji.
 

Dziś z zazdrością można patrzeć na podgórzanki 
BEZ TRUDU I KORKÓW przedostające się na lewy brzeg Wisły.


W czasie II wojny światowej nasz most drogowy przez Wisłę (podobnie jak kolejowo-drogowy) był zniszczony dwukrotnie: w 1939 i 1945 roku.
 



 
Odbudowa mostu drogowego prowadzona była w latach 1946-1949.
Dalej kilka unikatowych zdjęć z odbudowywanym mostem w tle.









Tu już po odbudowie...


...i kapitalne ujęcie spod mostu, z widokiem na starówkę. 
To, co w głębi, to zapewne pozostałości drewnianego mostu z czasów wojny, 
który stanowił alternatywę dla zniszczonej w 1939 roku przeprawy.

Gwoli historycznego obowiązku dalej kilka informacji na temat nowego - w 1934 roku oczywiście - mostu drogowego. 


  • Most drogowy był jedną z największych inwestycji podjętych przez miasto.  
  • Kosztował 15 mln zł, z czego niemal 3 mln zł wyłożyła gmina miasta Toruń. 
  • Wytyczony został jako oś komunikacyjna w stronę polskiego wybrzeża, spowodował radykalną zmianę w układzie komunikacyjnym miasta. 
  • Koncepcja budowy mostu drogowego zrodziła się już… w 1913 roku (drewniany most drogowy spłonął w 1877 roku; pozostał tylko kolejowo-drogowy, odsunięty od Śródmieścia). 
  • Jedna z koncepcji zakładała lokalizację na wysokości ul. Żeglarskiej, tj. na wysokości dworca Toruń Główny. 
  • Wreszcie w 1927 roku Ministerstwo Robót Publicznych podjęło decyzję o przeniesieniu do Torunia rozebranego mostu z Opalenia (zbudowany przez Niemców, 1907-1910, na trasie Kwidzyn – Smętowo, łączył Rzeszę Niemiecką z Prusami Wschodnimi). Po 1920 roku most ten stał się bezużyteczny – znalazł się na terenie Polski, ale u jego wylotu była granica niemiecka. Rozbiórka mostu w Opaleniu trwała od lipca 1928 do listopada 1929 roku. Zdemontowane elementy składowano w Toruniu na obu brzegach Wisły, na lewym w okolicy ruin zamku Dybowskiego, na prawym – koło tzw. Grzyba.
  • W latach 1928-1929 trwały roboty przy kesonowaniu. W 1930 roku firma K. Rudzkiego z Warszawy ukończyła budowę filarów i przyczółków, ta sama, która wcześniej pracowała przy wzmocnieniu mostu kolejowo-drogowego (1927). Przyczółki wybudowała firma Raymonda z Warszawy i Komitet Budowy Mostu. Montażem przęseł kierowali inż. Muszyński i inż. Frankowski.
  •  Do końca listopada 1930 roku zrealizowano 3 przęsła od strony PODGÓRZA, do czego użyto 105 ton nitów. Części przęsła podnosił z nabrzeża i przewoził parowy żuraw, dźwigano je za pomocą dźwigów portalowych, a elementy ulokowane już na rusztowaniach przewożono po specjalnym torze pod dźwigi montażowe, te zaś przemieszczały je na wysokość odpowiednią do montażu. Do pomalowania mostu zużyto 30 tys. kg farby.
  • Zakończenie prac planowano na 15 października 1931 roku, a otwarcie na wiosnę 1932 roku. Jednak jesienią 1931 roku wstrzymane zostały kredyty, co opóźniło prace.
  • Pierwszy tramwaj przejechał przez nowy most dopiero na gwiazdkę 1932 roku.
  • Most miał 5 przęseł o rozpiętości 130 m i 3 przęsła o rozpiętości 78 m. Długość samej żelaznej konstrukcji, bez dojazdów, wynosiła 989 m, szerokość 17,4 m, szerokość jezdni 11m, chodników 3,3 m z każdej strony. Konstrukcja żelazna ważyła 11,8 tys. ton, jedno duże przęsło – 1.650 ton. Pośrodku jezdni ulokowano 2 tory tramwajowe.
  •  Nazwa mostu miała być wyłoniona w drodze ankiety (1934). Wzięło w niej udział 1.336 osób, z czego 994 uczestników zaproponowało nazwę Most Kopernika. Inne propozycje to: Bolesława Chrobrego, Grunwaldzki, Jagielloński, Wolności. Zarząd Miasta zasugerował nazwę Most 700-lecia, jednak Rada Miejska opowiadała się za nazwą Most Wolności, a władze wojewódzkie zażyczyły sobie nadanie imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. Decyzja należała do Rady Miejskiej, ale jej członków, w większości narodowców, także chadeków i socjalistów, nie zachwyciła ta sugestia. Wcześniej nie chcieli w mieście ulicy jego imienia, pomnika. No i ankieta okazała się zbędna... Ostatecznie zadecydowały władze państwowe jako ponoszące większą część kosztów budowy.
  • Uroczyste otwarcie nowego mostu przez Wisłę nastąpiło 11 listopada 1934 roku.
  • Włączenie mostu do sieci komunikacyjnej miasta wymagało dokonania radykalnych zmian: u wylotu mostu na prawym brzegu Wisły, na przebudowanym Pl. Bankowym (1934-1937) powstał centralny węzeł komunikacyjny miasta, którego główną oś stanowiła Aleja 700-lecia założona na osi nowego mostu drogowego. Przy Pl. Artylerii główną oś stanowiła ul. Wały (ob. Wały gen. Sikorskiego) – przebudowana i zmodernizowana.
  •  Tak czytelnego i funkcjonalnego układu nie udał się stworzyć na LEWYM BRZEGU Wisły, z powodu dziewiętnastowiecznych zabudowań dworca Toruń Główny i pozostałości pruskich fortyfikacji. Węzeł gordyjski układu komunikacyjnego miasta stanowił tunel po LEWEJ STRONIE Wisły z torami kolejowymi u wylotu mostu – zbyt wąski i niski (tory kolejowe położono zanim powstała myśl o moście i trasie mostowej w tej lokalizacji).
  •  W celu rozwiązania tego problemu Ignacy Tłoczek zaproponował zbudowanie jeszcze dwóch wiaduktów: na osi prowadzącej w kierunku Inowrocławia i w okolicy radiostacji na Rudaku, które miałaby połączyć lewobrzeżna obwodnica równoleżnikowa omijająca Podgórz, poprowadzona na obrzeżach poligonu wojskowego, z szosami wylotowymi w kierunku na Włocławek, Bydgoszcz, Inowrocław. Plan pozostał w sferze projektów. Niestety...